SIŁA PIENIĄDZA.

Słynne hasło, że pieniądze szczęścia nie dają z jednej strony jest prawdziwe ale z drugiej nie. Sama praca i zdobywanie środków finansowych nie jest niczym złym, obracamy się w sferze materii, pieniądze więc są ważną częścią naszego życia i musimy mieć tego pełną świadomość! Wszystko jednak zależy od tego, jakie miejsce zajmują one w naszym życiu. Dla niektórych ludzi, stają się celem samym w sobie i to na pewno jest złe!

Jeśli mowa o pojęciu osobistego sukcesu, to największą rolę odgrywa zdrowie, spokój wewnętrzny i nasze podejście do stresu. Dyskomfort psychiczny i fizyczny, złe samopoczucie mają wpływ na poziom stresu, a ten nieodłącznie związany jest z pieniędzmi. Połączenie pieniędzy i zdrowia nie jest więc przypadkowe.

Jak powiada Dalajlama: “Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Oprócz tego, jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości; żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera, tak na prawdę nie żyjąc.”

Oczywistą rzeczą jest że za pieniądze nie możemy kupić rodzinnego szczęścia, ani nabyć prawdziwych przyjaciół, ale jeśli chodzi o zdrowie to mogą nam ułatwić go odzyskać i w tym konkretnym przypadku można mówić o szczęściu. Często jednak zapominamy o tym, że pomimo iż uda nam się zebrać określoną sumę pieniędzy np. przy pomocy zbiórki charytatywnej to i tak nie mamy pewności że zagwarantowana terapia pójdzie zgodnie z planem, na to niestety już nie mamy wpływu! Tu działa siła wyższa i to ona o wszystkim decyduje a tego typu doświadczenie może okazać się dla nas prawdziwą lekcją pokory. Posiadając dużą ilość pieniędzy możemy przekonać się o tym, iż wraz z nimi posiadamy dużą ilość fałszywych przyjaciół, którzy są przy nas gdy nam się powodzi, ale znikną gdy tylko popadniemy w tarapaty, wtedy najbardziej dostrzegamy kto jest kto i umiemy dostrzec prawdziwą wartość pieniądza, oraz otaczającego nas świata.

Pieniądze w końcu dają szczęście, czy go nie dają?

Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta: dają szczęście ale o nim nie decydują! Zatem śmiało można powiedzieć, że podnoszą poziom szczęścia, ale tylko do momentu, kiedy zostaną zaspokojone nasze potrzeby na optymalnym poziomie. Powyżej tego poziomu mogą jedynie podnieść poziom sukcesu, ale nie poziom szczęścia! Jeśli mamy ich za dużo i jesteśmy w stanie zaspokoić każdą naszą zachciankę, samo ich posiadanie przestaje nam sprawiać jakąkolwiek satysfakcję. Przestajemy mieć marzenia, a stan ten jest dużo gorszy niż największe ubóstwo, zaczynamy dostrzegać że więcej wcale nie znaczy lepiej. Posiadamy dom a tęsknimy za naszą pierwszą kawalerką, przywołujemy wspomnienia, które nas utwierdzają w tym, że to w niej byliśmy naprawdę szczęśliwi. Dostrzegamy, że mając pieniądze  popadliśmy w pułapkę, zaczęliśmy kupować różne przedmioty, nie po to aby poczuć szczęście, tylko po to żeby zabłysnąć, nakarmić swój narcyzm, ale w ten sposób na pewno nie znajdziemy sensu życia, ani nie zbudujemy trwałego związku. Materializm i konsumpcjonizm to bardzo prosta życiowa droga, ale z pewnością nie do szczęścia… Bo tak naprawdę cały sekret szczęścia polega na tym, aby nie stracić marzeń, które dają nam siłę napędową do działania!

Gdy zaczniemy obserwować nasz stosunek do pieniędzy, zauważymy że często kierujemy się lękiem, a nie faktyczną potrzebą ich posiadania. Najbardziej ze wszystkiego obawiamy się utraty bezpieczeństwa, stabilizacji, boimy się choroby, starości, ciężkich czasów, głodu, długów, poniżenia itp., Z tego powodu odkładamy na tzw. czarną godzinę, jednak oszczędności, nawet gdy zgromadzimy je w dostatecznej ilości nie są w stanie nam zapewnić tego za czym najbardziej tęsknimy a mianowicie poczucia bezpieczeństwa. Zawsze może przyjść doświadczenie, które zburzy nasz spokój, np. nagła śmierć kogoś bliskiego i nasz starannie zbudowany świat rozsypuje się jak domek z kart. Warto więc szukać w życiu wartości nieprzeliczalnych, a takimi na pewno jest odkrywanie i budowanie własnego człowieczeństwa. Na pewno warto szukać sposobów, aby innym dawać szczęście i radość, a to z pewnością w trudnych momentach naszego życia zaprocentuje, może okazać się tak, że gdy znajdziemy się na dnie, to ktoś zupełnie obcy i bez żadnego konkretnego powodu przyjdzie i poda nam swoją pomocną dłoń. Tego typu sytuacja pozwoli nam uwierzyć w to, że nie wszystko od nas zależy i zrozumiemy, że nie warto żyć tak aby mieć nad wszystkim kontrolę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *