Piotr Wroński: Sprawa Arkadiusza Kraski jest o wiele głębsza i poważniejsza, niż sprawa Tomasza Komendy!

Piotr Wroński- pułkownik Agencji Wywiadu, były oficer służb specjalnych PRL i III RP, obecnie pisarz i publicysta porównuje sprawę Tomasza Komendy i sprawę Arkadiusza Kraski. Jego zdaniem rozpatrzenie obu tych spraw wywoła wielki szok, o wiele większy niż cała reforma sądownictwa, ponieważ pokaże w jaki sposób ustawiano procesy i jak skorumpowany był system. W przypadku Arkadiusza Kraski, którego sprawą aktualnie zajmuje się minister Zbigniew Ziobro jest zamieszanych kilka źródeł zarówno UOP jak i policyjnych, a cała III RP trwała na podstawach zwanych “Nikoś”, “Dziad” i inni. 


Sprawa Tomasza Komendy:

O sprawie Tomasza Komendy wiemy wszyscy, ja jeszcze dzisiaj posłuchałem takiego programu w którym pan Komenda mówi, że należy winnych ukarać… tylko czego? Jak ich ukarać? Nagle okazuje się, że można znaleźć winnych tego morderstwa, za które niewinnie siedział pan Komenda, ale czy ktoś kiedyś pomyślał, o ukaraniu całego systemu? Byli jacyś śledczy, którzy zbierali ślady, byli jacyś policjanci, którzy pisali do prokuratury, bądź wykonywali zlecenia prokuratury, byli jacyś prokuratorzy, byli jacyś sędziowie, którzy go skazali- oni nie odpowiedzą! Byli w końcu ministrowie sprawiedliwości do których szły apelacje od rodziny, do których szły pisma różne inne historie – oni nie odpowiedzą! I tu muszę przyznać, że jedynie pan Ziobro zareagował jak trzeba w tym momencie. Ponieważ człowiek siedział niewinnie za coś czego nie popełnił. Siedział niewinnie przez osiemnaście lat, bo opinia publiczna, również dziennikarze są w to zamieszani, więc wybrali winnego- kogoś, kogo nikt nie będzie bronił, kto nie będzie miał pieniędzy na obronę! (…).

Oprócz Tomasza Komendy, drugą sprawą równie ważną i tak samo pokazującą niesprawiedliwość jaka działa się w naszym kraju jest portret pamięciowy i okazuje się że oskarżony i aresztowany zupełnie nie przypomina osoby z tego portretu pamięciowego. Pan sędzia to widział, to ślepy by widział… i teraz zastanawiam się kto za to wszystko odpowie?”


Sprawa Arkadiusza Kraski:

“W wypadku pana Komendy skończyło się szczęśliwie, wiemy jak to było, natomiast jeśli chodzi o pana Arkadiusza Kraskę jest o wiele gorzej! Wszystkie dostępne materiały przeczytałem i stwierdzam: człowiek jest niewinny! Człowiek siedzi za zabójstwo na stacji benzynowej dwóch osób, więc mam proste pytanie: – Czy ktoś przebadał sposób wytypowania pana Arkadiusza Kraski na winnego? Chyba nie! Pan Arkadiusz Kraska niestety jest ofiarą walki dwóch głównych gangów (być może w jednym z nich był). On nie był grzecznym chłopcem, no nie był grzecznym chłopcem… ale on nikogo nie zabił! W jego przypadku portret pamięciowy wskazuje zupełnie kogo innego i wskazuje zupełnie inną osobę, niż tą którą skazano. Wybrano pana Arkadiusza Kraskę ponieważ jest ze slumsów, ponieważ nikt go nie będzie bronił, ponieważ jest osobą bardzo łatwą do udowodnienia mu winy. To nie był grzeczny chłopiec, ale nikogo nie zabił! W tym czasie kiedy dokonane było morderstwo na stacji benzynowej trwała wojna gangów, słynny “Nikoś” i inni itd. Obecnie sprawą Arkadiusza Kraski zajął się pan minister Ziobro i chwała mu za to! Tak się dziwnie składa, że były inspektor pierwszy Departamentu Pierwszego pan Antoni R. był jednym z przedsiębiorców, którzy byli w to zaangażowani. Później był przez chwilę szefem, czy zastępcą szefa  delegatury UOP w Szczecinie. Znałem Antka, znałem i dziwnym trafem po strzelaninie w Radisonie Antek musiał odejść z UOP. Szczecinianie  wiedzą o co chodzi i został natychmiast szefem ochrony Radisona. Chyba jest dotąd nawet, nie pamiętam, to wiadomo było, że to były te mafijne porachunki. W przypadku Arkadiusza Kraski były to ewidentne mafijne porachunki, tym bardziej, że on został skazany na podstawie zeznań świadków koronnych z których jeden, jak podejrzewam z materiałów nieoficjalnych, bo oficjalnych prokuratura i nikt nigdy tego nie przyjął, okazało się, że ta w ogóle kobieta nie była w tym czasie w Szczecinie i ona go skazała, ona go wytypowała, bo kazali jej wytypować kogoś kto jest słaby, kogo nikt nie będzie bronił i facet siedzi. Dostał dożywocie za coś czego nie popełnił! Ja jeszcze raz powtarzam- to nie był grzeczny chłopiec, ale to nie o to chodzi. Niegrzeczni chłopcy nie zawsze zabijają. On nikogo nie zabił! On mógł się włamać do sklepu, kogoś tam pobić i takie różne rzeczy- to jest wyrok, ale on siedzi za coś czego nie zrobił i jego również należy bronić! Ale jaki jest problem w tych wszystkich sprawach? Ponieważ jeśli mamy tylko i wyłącznie pana Komendę, to jest wypadek przy pracy. Cały system może się bronić – wypadki przy pracy się zdarzają, ale jeżeli pojawi się Arkadiusz Kraska to już nie jest wypadek przy pracy, to już jest system, systemowe szukanie winnych. Proszę mi wierzyć ja naprawdę wiem jak można zrobić z niewinnego człowieka winnego, wiem jak to było w latach osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych i niestety  na lata dwutysięczne też to przeszło. Ja oczywiście nie mówię że w więzieniu siedzą sami niewinni, bo tych wypadków oczywiście jest mniejszość, ale one są i ta mniejszość determinuje ocenę większości.”


Czy jesteśmy bezsilni wobec systemu czy nie? 

” Nie, nie jesteśmy bezsilni, bo powinniśmy działać i protestować i tak jak robił Radek Raczkowski, który od początku walczył i mówił, że Arek jest niewinny. W Przypadku Arka (sory, że tak mówię) potrzebowano figuranta, kogoś za kogo naprawdę nie postawi się żaden poseł, żaden polityk, a na przeciwległej wadze, jeśli pamiętacie tą ślepą sprawiedliwość, to mamy na przykład pewną poseł z Gdańska, która nie dość, że została uniewinniona za łapownictwo, to jeszcze dostała odszkodowanie… a to był sędzia Tuleja! Nie, nie, nie będziemy obrażać sędziów, bo to nie o to chodzi, ale jeszcze raz powtarzam- rozpatrzenie tych obu spraw wywoła ogromny szok- o wiele większy szok niż cała reforma sądownictwa, ponieważ pokaże w jaki sposób ustawiano tego typu procesy. Co więcej – w przypadku Arkadiusza Kraski jest zamieszanych kilka źródeł, zarówno UOP jak i policyjnych i oni o tym dobrze wiedzą! Ci ludzie są na emeryturze w wielu przypadkach, ci policjanci którzy zbierali dane, bo to ktoś zbierał ślady, ktoś ustawiał te ślady ustawiał pod określony wyrok. Tak więc, rozpatrzenie tej sprawy to nie jet tylko osiemnaście milionów dla pana Komendy czy tam więcej, ile on tam zasądzi (co prawda nie wierzę, aby dostał osiemnaście milionów), ale to jest także uderzenie się w piersi jego adwokata pana Ćwiąkalskiego, który był ministrem sprawiedliwości i który ten system autoryzował i co on mi powie w tej chwili? Z tych osiemnastu milionów ile on weźmie? Dziesięć procent? Może robi to per publico bono, dobrze niech powie to publicznie, że robi to pro publico bono żeby zadość uczynić i wtedy powiem: Dobrze panie ministrze, robi pan tak jak trzeba, niech pan tylko powie, że robi pan to pro publico bono, żeby zadość uczynić błąd, które popełniło ministerstwo, którym pan kierował. Niech on to powie… a jak to powie to ja publicznie go tu przeproszę za to wszystko co mówię, ponieważ istnieje człowiek, który zrozumiał system i obrócił się przeciwko systemowi. Mówię to szczerze, publicznie i otwarcie- ja Piotr Wroński!”


Czy można ten system ruszyć i jak można to zrobić?

” Można, oczywiście, że można tylko trzeba pójść na całość. PIS poszedł na pół-całość. Należy po prostu stworzyć system obieralności sędziów. Należy zakazać nie tylko działalności partyjnej jakimkolwiek służbom mającym do czynienia ze sprawiedliwością, również służbom mundurowym ale również zakazać, zmusić tych ludzi z czynnego i biernego prawa wyborczego- wtedy tam idą ludzie, których interesuje państwo i sprawiedliwość, a nie ci których interesuje partia. Mieliśmy sędziego do którego zadzwonił Paweł Mitel w czasie tej afery chyba z tą poseł czy z Amber Gold w Gdańsku niby z kancelarii premiera i pan sędzia: “oj tak!” I o to chodzi, że dziennikarz ma problemy, mimo, że dziennikarz zrobił jedną podstawową rzecz – pokazał jak partyjne i dyspozycyjne jest to to sądownictwo. Jeszcze raz powtarzam- z każdego można zrobić winnego, to nie jest takie trudne! W wypadku pana Komendy wypowiedzi sędziów prokuratorów z tamtego okresu którzy nie czują się winni, nie są w stanie nawet powiedzieć przepraszam. Zresztą ja pamiętam taką historię dotyczącą pana Olewnika, kiedy sprawa stała się medialna i SLD potrzebowało trochę punktów i taką wypowiedź pana Kalisza: “No jeśli państwo nie przyjmią to przepraszam”. Od początku było wiadomo co tam jest grane, każdy kto pracował operacyjnie czy gdziekolwiek.”  

“Sprawa pana Komendy, a szczególnie sprawa pana Arkadiusza Kraski która jest jeszcze bardziej skomplikowana, bo tam wchodzą gry mafijne jeszcze do tego pokazuje jak skorumpowane i na jakich podstawach trwała III RP. Mówię to wprost i odpowiedzialnie: Na tych podstawach, zwanych “Nikoś”, “Dziad” i inni.” 

“Pamiętam mój kolega, który odszedł z 2 a, nie będę wymieniał jego nazwiska (znałem go jeszcze z wywiadu), kiedy wysyłał raporty w jaki sposób “Dziad” czy mafia pruszkowska chce stworzyć partie polityczne i kogo do tych partii zaprosiła a wiecie państwo, to był przekrój wszystkich scen, za jakie pieniądze zmusili go do odejścia. Zmusili go do odejścia w latach dziewięćdziesiątych!… “

Na temat sprawy Arkadiusza Kraski pisaliśmy tutaj: 

Arkadiusz Kraska-skazany na dożywocie bez dowodów winy!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *