ONR domaga się ekshumacji. Kłamstwa na stronie Muzeum Polin w 77 rocznicę mordu w Jedwabnem.

W Jedwabnym na Podlasiu odbyły się dziś uroczystości upamiętniające wydarzenia z 1941 r. podczas których doszło do zamordowania kilkuset żydowskich mieszkańców. Śledztwo IPN ustaliło udział Polaków w tej zbrodni, jednak ONR, podobnie jak większość Polaków nie zgadza się aby odpowiedzialność w całości spadła na Polskę, od lat domagając się ekshumacji i wznowienia śledztwa. Przy pomniku upamiętniającym tamte wydarzenia złożono wieńce. Natomiast na stronie muzeum POLIN, ukazał się kłamliwy, szkalujący Polaków artykuł.

W uroczystościach wzięło udział ok 100 osób, m.in. ambasador Izraela w Polsce Anna Azari, naczelny rabin Polski Michael Schudrich, wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma, oraz duchowni wielu wyznań m.in. o. Wiesław Dawidowski -reprezentujący Episkopat Polski ds. Dialogu z Judaizmem. Kwiaty w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy złożył Wojciech Kolarski.

– 77 lat temu, w taki ciepły lipcowy dzień jak dziś, w uroczym miasteczku zamieszkałym przez Polaków i Żydów wydarzył się straszny mord. W ostatnich latach Jedwabne, które wcześniej było przykładem tolerancji i dobrych sąsiedzkich relacji stało się symbolem zła, nienawiści i antysemityzmu – powiedziała ambasador Izraela. 

Natomiast na stronie muzeum POLIN, ukazał się artykuł szkalujący Polaków, w którym napisano, że to właśnie Polacy z własnej inicjatywy dopuścili się tej potwornej zbrodni, a udział Niemców jest znikomy.

W artykule czytamy: “10 lipca grupa Polaków wypędziła jedwabieńskich Żydów z domów na rynek miejski. Tam ich upokarzano, bito i przetrzymywano przez kilka godzin w palącym słońcu, każąc pielić trawę z bruku. Grupę wybranych mężczyzn zmuszono do rozbicia pomnika Lenina i urządzenia szyderczej “procesji pogrzebowej”.  Następnie ich zamordowano i pogrzebano wraz ze szczątkami monumentu w stojącej na obrzeżach miasta stodole. Wreszcie, w ostatnim akcie tragedii, do tej samej stodoły zagnano mężczyzn, kobiety i dzieci zgromadzonych na rynku i budynek podpalono. Równocześnie trwała grabież żydowskich domów.

Jednym z kluczowych czynników wydarzeń była niemiecka zachęta i przyzwolenie na przemoc wobec Żydów. W Jedwabnem istniał posterunek żandarmerii, a w dniu lub w przeddzień zbrodni przybyło komando niemieckiej Policji Bezpieczeństwa, które odbyło rozmowy ze spontanicznie wyłonionymi władzami miejskimi. To właśnie burmistrz Marian Karolak i jego przyboczni odegrali główną rolę w organizacji pogromu.”

To oczywiście wersja wydarzeń według Muzeum POLIN, które znane jest ze swojej anty-polskiej działalności, natomiast od lat trwa spór historyków co do faktycznego udziału Polaków w tej zbrodni.  Marek J. Chodakiewicz, w pracy pt. „Mord w Jedwabnem 10 lipca 1941: prolog, przebieg, pokłosie” a także według licznych zeznań świadków, wynika niezbicie, że Polacy co prawda zaganiali Żydów na rynek w Jedwabnem, ale po pierwsze wcale nie wiedzieli, że będą oni zamordowani, a po drugie robili to bardzo niechętnie, najczęściej starając się uchylić od tego, wymuszonego przez Niemców zadania. Samego mordu dokonali zaś Niemcy, rzeczywiście przy pomocy burmistrza Mariana Karolaka, który, mimo polskiego nazwiska, też był Niemcem, bo sam za Niemca się uważał. Również jego podwładni w większości byli Niemcami. Stalinowski sąd, w latach 1949-1953 nie potrafił udowodnić żadnemu z oskarżanych o to Polaków uczestnictwa w samym mordzie i jednoznacznie identyfikował, że sprawcami zbrodni byli Niemcy.

Przypisywanie Polakom odpowiedzialności za zamordowanie najpierw ponad 1600 a teraz nadal 350 Żydów w Jedwabnem, jest częścią „upokarzania Polski na arenie międzynarodowej” by wydobyć od Polaków nienależne odszkodowania, co jeszcze w latach 90. XX w. zapowiedział ówczesny szef Światowego Kongresu Żydów, Isaac Singer. Choć potem okazał się on hochsztaplerem, jego taktykę kontynuuje żydowskie centrum propagandy POLIN przy tolerancji polskich władz. 

Żródło: www.polin.pl 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *