Nie uprawia seksu, a ludzie ją wyśmiewają i uważają że to choroba [VIDEO].

“Osoby aseksualne są jak Czupakabra, każdy o nich słyszał, ale nikt ich nie widział. – Jesteśmy niżej niż homoseksualiści, bo musimy udowadniać, że nie jesteśmy chorzy” – rozpoczyna swój wywiad Ewa Kostanecka.

Pewnego razu kolega próbował wyleczyć ją seksem, a grupa LGBT wyprosiła ją ze spotkania, bo “nie leczą tam chorób”. Czy Ewa z powodu tego że nie odczuwa popędu seksualnego naprawdę jest chora? Na pewno trzeba mieć dużo odwagi, aby publicznie na swój temat mówić w sposób tak otwarty. 


Aseksualizm uznaje się za czwartą orientację lub brak orientacji seksualnej. Szacuje się, że dotyczy ok. 1% populacji. Aseksualni mają nawet swoje logo – jest to odwrócony trójkąt, którego górny bok odwzorowuje skalę Kinseya (uwzględnia ona 3 podstawowe orientacje seksualne), a wierzchołek skierowany w dół symbolizuje brak orientacji.

W Internecie prężnie działa społeczność osób aseksualnych o nazwie AVEN (The Asexual Visibility and Education Network – Sieć Widoczności i Edukacji Aseksualnej), której celem jest inicjowanie publicznej dyskusji na temat aseksualizmu oraz popularyzowanie wiedzy na jego temat. Aseksualni chcą być też widoczni w świecie realnym – od kilku lat w dużych miastach Europy zachodniej i USA organizują swoje manifestacje na wzór parad równości.

Aseksualizm to trwałe nieodczuwanie pociągu seksualnego wobec innych osób, a także podmiotów lub przedmiotów. Z aseksualizmem ludzie się rodzą – tak samo jak niektórzy rodzą się z orientacją homo- lub biseksualną. Oznacza to, że osoba, która dotąd prowadziła udane życie seksualne i nagle, z niewiadomych przyczyn straciła zainteresowanie tą sferą życia, nie powinna podejrzewać u siebie aseksualizmu tylko zaburzenia popędu.

Aseksualizmu nie należy mylić z celibatem. Osoba w celibacie odczuwa popęd, ale świadomie powstrzymuje się do seksu. Osoba aseksualna nie musi się powstrzymywać, bo nie czuje w ogóle potrzeby odbywania stosunków płciowych z kimkolwiek.

Równie częstą pomyłką jest utożsamianie aseksualizmu z impotencją i zaburzeniami libido. Istnieje różnica między wrodzonym brakiem popędu a nagłym jego zniknięciem z przyczyn fizjologicznych lub psychologicznych. Nie można nazwać aseksualnym kogoś, kto nie uprawia seksu ze względu na chorobę (np. zaburzenia hormonalne) albo ma awersję do seksu spowodowaną jakimś traumatycznym doświadczeniem. W takich przypadkach zaburzenia libido nie są stanem trwałym i zazwyczaj można je wyleczyć. Z kolei osoby aseksualne w ogóle nie wymagają leczenia, ponieważ dla nich brak seksu nie jest stanem patologicznym.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *