Gowidlino – ksiądz nie udostępnił kaplicy zmarłemu, bo ten nie chodził do kościoła!

Otwarta trumna z nieboszczykiem przy wejściu na cmentarz, a wokół kilkadziesiąt osób odmawiających różaniec – tak szokujący obraz można było zobaczyć dziś na cmentarzu w Gowidlinie. Rodzina zmarłego jest zdruzgotana, ponieważ proboszcz parafii odmówił udostępnienia kaplicy. Stwierdził, że zmarły nie przyjmował kolędy i nie chodził do kościoła.


Rodzina zmarłego poprosiła o nagłośnienie sprawy, bo – jak mówią – są poruszeni tym, jak proboszcz parafii w Gowidlinie ks. Leszek Knut potraktował ich bliskiego.

– (…) Ksiądz uważa, że umarły nie chodził do kościoła i nie przyjmował kolędy, to nie zasługuje, aby stał w kostnicy i by była tam otwarta trumna, a rodzina mogła się pożegnać ze zmarłym, potem wprowadzić go do kościoła i po całej ceremonii złożyć cmentarzu. Po prostu ksiądz nie wyraził zgody, aby człowiek był godnie pochowany. Kościół to nie własność księdza tylko parafian (…) W dniu 14.09.2018 odbył się różaniec o godzinie 19:00 to ksiądz w kościele w Gowidlinie wygasił światła ludziom odmawiających różaniec za zmarłego i musieli odmawiać po ciemku”

Jak podkreślają bliscy zmarłego, mężczyzna był schorowany, nie mógł się samodzielnie poruszać.

– Sami mieliśmy niekiedy z wujkiem kłopot, ale to wynikało z jego choroby. Ale kim jest ksiądz proboszcz, żeby osądzać ludzi i tak traktować? To schorowany człowiek nie zasługuje już na godny pochówek?

Dziś o godz. 9.30 rodzina zmarłego pod gołym niebem modliła się nad otwartą trumną na gowidlińskim cmentarzu. W tym czasie przykościelna kaplica pozostała zamknięta. Proboszcz, który zgodził się jedynie pochować zmarłego, nie był chętny do rozmowy.

– Rodzina tak się ze mną umówiła, że przyjedzie zakład pogrzebowy i… ja nikomu niczego nie zabraniałem – powiedział jedynie ks. Leszek Knut.

Pytany dlaczego w takim razie rodzina modli się nad trumną na cmentarzu i dlaczego kaplica pozostaje zamknięta – nie odpowiedział.

To nie jedyne zgłoszenie o negatywnym zachowaniu proboszcza z Gowidlina. Kilka dni temu do redakcji expresskaszubski.pl napisał parafianin, który poinformował o kłopotach związanych z zachowaniem księdza oraz problemach wynikających z jego problemów z alkoholem.

Odpowiedź ks. Ireneusza Smaglińskiego – rzecznika prasowego kurii diecezjalnej w Pelplininie:

–  Sprawa parafii Gowidlino jest znana Kurii Diecezjalnej Pelplińskiej. Podejmowane są działania mające na celu rozwiązanie pojawiających się problemów. Ksiądz biskup diecezjalny ma na uwadze duchowe dobro parafian, ale także konieczne wsparcie księdza proboszcza”

źródło: expresskaszubski.pl


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 komentarze “Gowidlino – ksiądz nie udostępnił kaplicy zmarłemu, bo ten nie chodził do kościoła!”