Co kryją w sobie kosmetyki naturalne?

Na fali „powrotu do natury” producenci kosmetyków wykorzystują szansę podbicia rynku reklamując swoje produkty za pomocą określeń: „natura” i „bio”, co niewątpliwie zwiększa zaufanie, a zarazem sprzedaż. Ocenia się, że ponad 25% konsumentów preferuje kosmetyki oparte na naturalnych składnikach. Niestety dość często ta „naturalność” jest tylko chwytem reklamowym. Wystarczy dodać kilka kropli olejku rumiankowego lub odrobinę masła kakaowego i już na tej podstawie jakiś całkowicie syntetyczny krem określa się jako „wartościowy produkt naturalny”.


Kiedy kosmetyk jest naturalny?

Państwowy Zakład Higieny zaleca producentom ścisłe podawanie składu kosmetyków na ulotce informacyjnej. My jednak kupując, widzimy przede wszystkim opakowanie!

Tak więc można kupić maseczkę „miodową”, zawierającą 1% miodu. Wprowadzenie klienta w błąd to chyba zbyt łagodne określenie dla producenta takiego „naturalnego” specyfiku. Brak jest istotnych uregulowań prawnych w tym zakresie, ale przyjmuje się, że określenie „kosmetyk naturalny” może zostać umieszczone na opakowaniu tylko wówczas, gdy produkt zawiera przynajmniej 90% składników naturalnych. Natomiast pojecie „na bazie składników naturalnych” dotyczy kosmetyków zawierających co najmniej 50% podstawowych składników pochodzenia naturalnego.

Gwarancja „naturalności”.

Gwarancją „naturalności” kosmetyku jest certyfikat, dlatego warto sprawdzić się czy na na opakowaniu nie figurują nazwy: Ecocert Greenlife, Soil Association, NaTrue, BDiH. Należy wiedzieć, że  uzyskanie certyfikatu jest czasochłonne i kosztowne, dlatego brak certyfikatu nie decyduje o gorszej jakości produktu. Trzeba czytać etykiety, bowiem coraz więcej  firm oferuje kosmetyki zawierające ponad 90% składników naturalnych. Sam certyfikat nie gwarantuje, że kosmetyk jest skuteczny, określa on jedynie pochodzenie i sposób uzyskania składników. Druga sprawa to taka, że nawet składnik kosmetyku, który jest naturalny nie oznacza, ze jest dobry dla naszej skóry. Oprócz tego nie wszystkie rośliny mają dobroczynny wpływ na skórę, np. mięta pieprzowa, mentol, eukaliptus, ylang-ylang, lawenda, wyciągi z cytrusów, kamfora, cynamon mogą powodować kontaktowe zapalenie i podrażnienie skóry, przerwanie jej bariery ochronnej, niszczenie kolagenu, a konsekwencji przyśpieszone starzenie. Alkohol natomiast powoduje wysuszenie skóry i atak wolnych rodników, szkodzi każdej skórze, nawet jeśli nie widać żadnych oznak podrażnienia.

Konserwanty w kosmetykach naturalnych.

Masowa produkcja kosmetyków całkowicie naturalnych jest prawie niemożliwa, zawsze obecne są jakieś składniki syntetyczne. Pytanie tylko jakie?

Przepisy Unii Europejskiej określają substancje dopuszczone jako konserwanty w kosmetykach (Załącznik 4 do polskiej Ustawy o Kosmetykach oraz Załącznik VI do Dyrektywy Kosmetycznej 76/768/EWG). Prócz 56 substancji o dozwolonym działaniu konserwującym , wymienia się także takie, które również wykazują działanie przeciwbakteryjne, jak niektóre „olejki aromatyczne i alkohole, które dodawane są w celu zwiększenia skuteczności konserwowania wyrobu”, lecz nie zostały one uwzględnione w Załączniku VI niniejszej Dyrektywy.

Kwas dehydrooctowy (DHA) dodawany jest do kosmetyków naturalnych w stężeniu 0,6% (wyjątek aerozole, w których nie może być stosowany). Związek ten wykazuje wysoką aktywność przeciw grzybom, jest natomiast mniej skuteczny wobec bakterii.

Kwas benzoesowy stosowany jest w stężeniach 0,2 do 0,4% środowisku kwasowym ( pH 2-5,5), wykazuje aktywność wobec pleśni i drożdży i mniejszą skuteczność wobec bakterii. Jest odporny na podwyższoną temperaturę i promieniowanie UV, wykazuje niską toksyczność oraz małe działanie drażniące.

Kwas sorbowy wprowadzany do kosmetyku w stężeniu 0,6%. Jest to związek bezzapachowy i dobrze rozpuszczalny w wodzie. Skutecznie hamuje rozwój pleśni i droższy w środowisku słabo kwaśnym (pH 4,5). Odporny jest na działanie promieni UV i procesy oksydacyjne, powoduje natomiast żółknięcie wyrobu.

Kwas salicylowy stosowany w stężeniu 0,5% w produktach kosmetycznych stosowanych od 3 roku życia, wyjątkiem produktów spływalnych. Wykazuje działanie przeciwgrzybowe.

Glikole w niskich stężeniach działają jako środki nawilżające, w wyższych wykazują działanie przeciwdrobnoustrojowe.

Olejki eteryczne działają zarówno przeciwbakteryjnie, jak i przeciwgrzybicznie. Najcenniejsze z olejków eterycznych to olejek tymiankowy, goździkowy, z drzewa herbacianego, lawendowy, cynamonowy czy szałwiowy. Niestety nie mogą być stosowane samodzielnie, gdyż nie stosuje się ich w tak dużych ilościach. W kosmetyce dodaje się również mieszaniny ekstraktów roślinnych, wykazujących działanie przeciwdrobnoustrojowe. Zarówno olejki eteryczne jak i ekstrakty roślinne pełnią również rolę czynnika zapachowego.

Tokoferol (witamina E) stosowana jako konserwant fazy tłuszczowej w emulsjach. Witamina ta opóźnia procesy oksydacyjne, przedłużając trwałość kosmetyku. Należy pamiętać, że jest to konserwant fazy tłuszczowej i do fazy wodnej należy dodać odpowiedni środek konserwujący

O trwałości kosmetyku, a tym samym odporności na rozwój mikroflory decydują m.in. jego skład, zawartość wody, wartość pH, wielkość opakowania oraz zawartość składników ograniczających rozwój mikroorganizmów.

Manipulacja sformułowaniem „bez konserwantów”.

Należy uważać na określenie „bez konserwantów”, które nie oznacza o ich braku, lecz o tym, że w składzie preparatu nie ma żadnego składnika znajdującego się na liście dopuszczonych w danych kraju substancji lub w produkcie pojawiają się związki których głównym zadaniem nie jest konserwowanie, a jest to właściwość dodatkowa. Kosmetyk pozbawiony substancji konserwujących trwały jest przez okres od 8 do 14 dni.


Upiększanie w 100% naturalne.

Na długo przedtem, zanim kosmetyka naturalna przeżyła swój triumfalny powrót, przygotowanie maseczek było domeną „kosmetyki kuchennej”. Dawniej były skuteczne i nadal są, a do tego są w 100% naturalne. Oprócz tego, że upiększają przynoszą organizmowi wiele korzyści zgodnie z dewizą „ upiększanie od wewnątrz i zewnątrz”. Dlatego tego typu maseczki zdecydowanie mogą być alternatywą dla osób, które starają się prowadzić zdrowy tryb życia i chcą dłużej zachować młody wygląd. Poniżej kilka bardzo prostych przepisów:

Dla każdego rodzaju cery, pielęgnująca i przeciw-zmarszczkowa maseczka miodowo-pszenna:

2 łyżki mąki pszennej z pełnego przemiału.

1 łyżeczka oleju z kiełków pszenicy

1 łyżeczka miodu

½ filiżanki mleka

Mąkę i mleko mieszamy, dodajemy olej i miód. Maseczka ta nadaje się też do pielęgnacji rąk.

Kojąca i pielęgnująca maseczka miodowo-twarożkowa:

2 łyżki miodu

1 łyżka twarożku

Miód podgrzewamy zanurzając słoik w garnku z ciepła wodą (do temp. ok. 25-30 st. C), aż stanie się płynny i mieszamy z twarożkiem.

Oczyszczająca i poprawiająca ukrwienie maseczka słonecznikowa:

1 garść łuskanych ziaren słonecznika

1 łyżeczka oleju migdałowego

1 łyżeczka miodu

Ziarna słonecznika mielimy, miód podgrzewamy, zanurzając słoik w ciepłej wodzie i ucieramy go z olejem. Wszystkie składniki mieszamy, lekko podgrzewamy i natychmiast nakładamy na twarz.

Dla cery suchej i wrażliwej maseczka z miodu i oleju z orzeszków ziemnych:

2 łyżki oleju arachidowego

½ łyżeczki miodu

1 żółtko

kilka kropel soku z cytryny

Olej delikatnie podgrzewamy. Mieszamy ręcznie lub mikserem z  żółtkiem i miodem oraz sokiem z cytryny.

Dla cery tłustej i łojotokowej maseczka drożdżowa:

2 łyżki drożdży

4 łyżki mleka

Mleko delikatnie podgrzewamy, dodajemy drożdże i mieszamy na gęstą papkę.

Dla cery tłustej maseczka z leczniczej glinki:

3 łyżki sproszkowanej glinki Smooth lub kaolinu.

5 kropli oliwy z oliwek

5 kropli soku z cytryny

3 łyżki wody

Wodę podgrzewamy, mieszamy z glinką, oliwą i sokiem z cytryny. Masę nakładamy jak najcieplejszą.

Dla cery tłustej odświeżająca maseczka z płatków owsianych:

100 g płatków owsianych

1 cytryna

1 białko

Wszystkie składniki mieszamy na gęstą papkę, nakładamy i pozostawiamy na 10 min.

Dla cery suchej, wygładzająca i kojąca maseczka ze śmietanki i awokado:

1 dojrzały owoc awokado

1 cytryna

1 białko

Awokado rozgniatamy, dodajemy śmietankę, mieszamy i nakładamy na twarz i szyję.

Maseczka aloesowo-migdałowa:

2 łyżki żelu aloesowego

2 krople oleju migdałowego

Oba składniki dokładnie mieszamy

Dla cery zmęczonej maseczka odświeżająca:

1 kubek jogurtu naturalnego

5 kropli soku z cytryny

Oba składniki dokładnie mieszamy. Zamiast jogurtu możemy użyć świeżego twarożku.

Dla skóry podrażnionej maseczka z rumianku i kaolinu:

1 filiżanka mocnego naparu z rumianku

2 łyżki kaolinu (glinki leczniczej)

Dodajemy glinkę do naparu z rumianku, mieszamy. Nakładamy maseczkę i przykrywamy twarz wilgotną ściereczką.

Każdą maseczkę nakładamy zawsze na oczyszczoną skórę twarzy i szyi, omijając okolice oczu. Pozostawiamy na 20-30 minut, po czym zmywamy najpierw letnią, a następnie zimną wodą i przecieramy twarz tonikiem.

expres-24.pl


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *