Ciągnął psa po asfalcie, gdyż nie chciał, aby zwierze ubrudziło mu wnętrze samochodu.

Ciągnął psa po asfalcie, gdyż nie chciał, aby zwierze ubrudziło mu wnętrze samochodu.

Lipiec 17, 2018 0 By Krzysztof Nowak

22 maja w gminie Rudzieniec, przed godziną 8 rano pewien mężczyzna zobaczył psa przywiązanego do auta, który całym swoim ciałem tarł o asfalt. Świadek bez chwili wahania podjął akcję ratowania zwierzęcia i zawiadamił policję.

72-letni kierowca auta, bardzo szybko został zatrzymany przez funkcjonariuszy z pyskowickiego komisariatu. Mężczyzna tłumaczył się, że chciał psa w jakiś sposób przetransportować do domu, ale nie chciał, aby zwierzę zabrudziło mu samochód, dlatego wpadł na pomysł, że przywiąże je do auta… Smycz czworonoga właściciel zamocował do klapy bagażnika i ciągnął go przez ponad 400 metrów.

“Kierowca fiata, a zarazem właściciel czworonoga tłumaczył, że w ten sposób próbował przetransportować psa do domu, gdyż zwierzę uciekło mu z podwórka, a nie chciał też zabrudzić samochodu. Mieliśmy tu do czynienia z wyjątkowym okrucieństwem. Pies miał starte łapy, a sierść z boku, na którym był wleczony była starta do krwi”-powiedział rzecznik gliwickiej policji, nadkomisarz Marek Słomski.

Pies trafił pod opiekę weterynarza. Na wiadomo czy wrócił do pełni sił, był wyczerpany, miał poranione łapy i podbrzusze i omal się nie udusił. Na drodze, którą jechał samochód, widoczne były ślady krwi.  Według zaostrzonych przepisów o ustawy o ochronie zwierząt, 72-latkowi grozi do 3 lat pozbawienia wolności. 

Źródło: gliwice.slaska.policja.gov.pl