Artur K. zabił w trakcie odbywania kary, niestety wielu podobnie jak on korzysta z przepustek!

Od kilku dni cała Polska  zbulwersowana jest sprawą Artura K., który będąc na przepustce z więzienia na warszawskim Bemowie zamordował swoją narzeczoną oraz jej 3-letniego syna! Jak to możliwe, że zabił w trakcie odbywania kary… właśnie za zabójstwo? Jakie warunki musi spełnić więzień aby taka przepustkę otrzymać? I oczywiście nasuwa się kolejne pytanie: Ilu więźniów w Polsce skazanych za najcięższe przestępstwo jakim jest zabójstwo korzysta z tego typu przepustek? Okazuje się, że liczba jest naprawdę duża!…


Według stanu na dzień 31 sierpnia 2018 roku 501 skazanych z art. 148 Kodeksu Karnego korzysta z różnego rodzaju przepustek i zezwoleń na czasowe opuszczenie zakładów karnych. W latach 2013-2015 liczba ta wynosiła 900. – informuje rzeczniczka prasowa Służby Więziennej podpułkownik Elżbieta Krakowska.

Oczywiście nie każdy przepustkę dostaje. Poprzedza to skomplikowany proces, przy czym duże znaczenie ma opinia psychologa.

W zakładach typu zamkniętego przebywają osoby skazane za najcięższe przestępstwa, a osadzenie w takim zakładzie uniemożliwia uzyskanie przepustki.

W zakładach typu półotwartego skazani mają możliwość uzyskania przepustki jednakże podlega to pewnym ograniczeniom. Skazany może dostać przepustkę nie częściej niż raz na dwa miesiące. Jednocześnie łączny okres trwania przepustek nie może przekroczyć 14 dni w roku.

Najłatwiej mają więźniowie osadzeni w zakładach otwartych bowiem mają prawo do przepustek nie częściej niż raz na miesiąc. Łączny okres trwania przepustek nie może przekroczyć 28 dni w roku.

Ponadto aby otrzymać przepustkę skazany musi odbyć co najmniej połowę tej części kary, po której mógłby być warunkowo przedterminowo zwolniony lub połowę kary nieprzekraczającej sześciu miesięcy.

Jak to możliwe, aby skazany za zabójstwo Artur K. od 2016 roku mury więzienia opuścił ponad 90 razy!? Według Pawła Moczydłowskiego, byłego szefa Służby Więziennej ewidentnie odpowiedzialność ponoszą służby więzienne!

Służba więzienna twierdzi, że resocjalizacja przebiegała bez zastrzeżeń. 40-latek ukończył szkołę, brał udział w licznych zajęciach i pracował. W sierpniu złożył wniosek o przedterminowe zwolnienie.
Dlaczego z wzorowego więźnia ponownie wyłoniła się bestia? Według Pawła Moczydłowskiego, byłego szefa Służby Więziennej to efekt uśpionej czujności administracji więziennej, biurokracji i naiwności systemu. “Facet poszedł do kryminału, bo już kiedyś zabił konkubinę. Mam wrażenie, że o tym zapomniano. Osoby odpowiedzialne za jego resocjalizację powinny ustalić czy zrobił to, bo kobieta miała na przykład dużo biżuterii, czy może dlatego, że mogło między nimi dojść do nieporozumienia (…) Wszyscy podekscytowani jego dobrym zachowaniem zapomnieli sprawdzić jednego, jak ten człowiek radzi sobie w stresowej sytuacji”.
Na pytanie czy dało się to jakoś sprawdzić? Odpowiedział: “Na przykład wystarczyło kilka razy odmówić mu wydania przepustki. Ciekawe jak zareagowałby wystawiony na stres, w sytuacji bez wyjścia. Być może wychowawca dostałby w mordę, ale wtedy wszyscy mieliby podane na tacy, jaki z niego aniołek”.

Artykuł powiązany:

Zabił podczas jednodniowej przepustki. Ta zbrodnia nie powinna nigdy się wydarzyć!

expres-24.pl


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz do “Artur K. zabił w trakcie odbywania kary, niestety wielu podobnie jak on korzysta z przepustek!”