Apel o społeczne poparcie dla ustalenia miejsca pobytu Adama Krupińskiego!

Jakiś czas temu poruszaliśmy sprawę Adasia Krupińskiego z Wrocławia, który 22 grudnia 2017 r. na mocy decyzji wydanej przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia Śródmieścia o „Przysposobienie z przeniesieniem miejsca zamieszkania za granicę” pod eskortą policji opuścił granice Polski i udał się wraz ze swoimi nowymi rodzicami adopcyjnymi do Włoch. Zanim to nastąpiło, poddano go bez żadnej uzasadnionej przyczyny inwazyjnym badaniom medycznym, a także przefarbowano mu włosy. Do dnia dzisiejszego nic nie wiadomo o jego losie. Chłopiec nie jest małym dzieckiem, a przed wyjazdem umiał obsługiwać pocztę elektroniczną, a także zna numer tel. do babci jak i wielu innych znajomych. Od grudnia 2017 r. z nikim nie nawiązał żadnego kontaktu. Sprawa jest coraz bardziej niepokojąca i budzi coraz większe obawy czy Adaś jeszcze żyje. Fundacja Wolne Społeczeństwo zwraca się z apelem  o społeczne poparcie inicjatywy dla ustalenia aktualnego miejsca pobytu chłopca:

Poniżej opisana sprawa:

Nadal nie wiadomo gdzie przebywa Adaś Krupiński!

Aktualnie w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia – Krzyki w sprawie przestępstwa przeciwko dziecku zaplanowano posiedzenie na 19 września 2018 r., godz. 13:30 (sala 135). Oskarżeni Massimo Piras i Valentina Scalas nadal unikają odpowiedzialności; sędzia Izabela Krupa przewleka postępowanie mimo ogromu zagrożenia dziecka. Prokurator nie przybywa na posiedzenia.


Apel o społeczne poparcie w tej sprawie:

“Fundacja Wolne Społeczeństwo zwraca się o społeczne poparcie i współdziałanie w inicjatywie przyjaciół Adama Krupińskiego, pragnących niezwłocznie nawiązać z nim kontakt oraz doprowadzić do jego powrotu do Polski, do spotkania z nim, i do rzetelnego wyjaśnienia jego sytuacji bez ingerencji osób spoza kręgu rodziny i przyjaciół Adama.

Fundacja współdziała w sprawie Adama Krupińskiego z jego babcią, panią Teresą, która usiłowała obronić Adama przed bezprawnym postępowaniem adopcyjnym. Fundacja w postępowaniach sądowych wskazuje, że polskie prawo pozwala co najwyżej na “adopcję” lub “przysposobienie” skutkujące zmianą miejsca zamieszkania dziecka na miejsce poza Polską, i to wyłącznie w wyjątkowym przypadku niemożności zapewnienia dziecku zastępczej opieki rodzinnej w Polsce, ale pod żadnym pozorem nie pozwala na zmianę obywatelstwa dziecka i na pozbawienie go prawa do korzystania z obywatelstwa polskiego, a także do powracania do Polski i do utrzymywania kontaktu z rodziną i z przyjaciółmi. Nie pozwala też na orzeczenie “adopcji” przed zakończeniem tak zwanego okresu “styczności preadopcyjnej” dziecka z osobami, które chcą je adoptować, i przed dokonaniem oceny tej “styczności”, również przez dziecko i jego bliskich. Rzekoma “adopcja” Adama powinna zostać uznana za nieważną, ponieważ miał on zastępczą opiekę rodzinną w Polsce, a o jego “adopcji” orzeczono przed zakończeniem okresu styczności i umożliwieniem mu wymiany opinii o sytuacji z osobami bliskimi mu. Wskutek tej “adopcji” pozbawiono go możności korzystania z polskiego obywatelstwa i kontaktu z rodziną.

Sprawa Adama jest skrajnie niepokojąca, ponieważ został on wywieziony z Polski przed uprawomocnieniem się orzeczenia o “adopcji”, i od tego czasu jego los jest nieznany. Pośpiech i potajemność tego postępowania budzą najwyższy niepokój, budzą obawę, że po Adama przyjechali przestępcy, że uprowadzono go w bezprawnym celu lub na zlecenie.

Babcia Adama, pani Teresa, została oszukana przez wrocławskich sędziów, którzy przeprowadzili w istocie sfałszowane postępowanie “adopcyjne” Adama, i to w czasie, gdy na jej wniosek toczyło się postępowanie sądowe o zmianę opiekuna prawnego wyznaczonego dla Adama wbrew prawu, tylko w celu przeprowadzenia jego “adopcji”. Gdy Adam wielokrotnie sprzeciwił się adopcji i wywożeniu go za granicę, nieuczciwi sędziowie wyznaczyli do roli jego opiekuna prawnego pracownicę ośrodka adopcyjnego. Uczynili to mimo oczywistej sprzeczności interesów Adama i tej pracownicy, której oczywiście zależało tylko na doprowadzeniu do adopcji. Uczynili to, mimo że było to naruszeniem prawa, obejściem prawa dziecka do niezależnej decyzji opiekuna w sprawie adopcji. Na wniosek Stowarzyszenia Wolne Społeczeństwo, które zajmowało się sprawą Adama od drugiej połowy 2016 r., Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka wystąpili dnia 8 listopada 2017 r. do Ministra Sprawiedliwości i do Prokuratora Generalnego, wskazując, że nie wolno powoływać pracowników agencji adopcyjnych do ról opiekunów dzieci w sprawach adopcyjnych. Także z tego powodu “adopcję” Adama należy uznać za bezskuteczną prawnie i nieważną.

Bezprawne i okrutne działania sędziów sięgają w sprawie Adama poza postępowanie “adopcyjne”. Wszelkie starania pani Teresy o wyjaśnienie losu Adama są blokowane przez sędziów. Prokuratura i sędziowie stwierdzili, że pani Teresa nie ma jakoby prawa domagać się wyjaśnienia losu swego wnuka, bo ich zdaniem nie jest osobą pokrzywdzoną. Sędziowie absurdalnie twierdzą, że pani Teresa, która otrzymała sądową gwarancję kontaktu z wnukiem co drugi tydzień, nie jest pokrzywdzona jego uprowadzeniem, pozbawieniem jej wiedzy o jego losie, kontaktu z nim, stosowaniem wobec niego przemocy i innymi formami znęcania się nad dzieckiem. Zdaniem sędziów jedyną osobą, która może uznać się za pokrzywdzoną w sprawie Adama, jest pracownica agencji adopcyjnej, powołana do roli opiekuna prawnego, która pomogła go uprowadzić z Polski.

Los Adama pozostaje nieznany. Policja twierdziła, że wywieziono go z Polski w konwoju policyjnym (w “eskorcie”). Minister Sprawiedliwości i Minister Spraw Zagranicznych nie reagują na wnioski pani Teresy o umożliwienie kontaktu z Adamem i wyjaśnienie jego losu. Wrocławski sąd w postępowaniu karnym, które pani Teresa sama wszczęła zamiast prokuratora, zarządził doręczenie sporządzonego przez panią Teresę aktu oskarżenia osobom, które jakoby “adoptowały” Adama. Osobami tymi mieli być jakoby obywatele włoscy, Massimo Piras i Valentina Scalas zamieszkali w Cagliari na wyspie Sardynia. Aktu oskarżenia nie doręczono. Właściwy sąd na Sardynii nie odpowiada na wnioski pani Teresy. Tamtejszy rzecznik praw obywatelskich i urząd ochrony dzieci przekazali sprawę Adama tamtejszej prokuraturze. Prokuratura milczy. Tymczasem polski minister sprawiedliwości wysłał do rządu włoskiego haniebne pismo, w którym doradził Włochom, że mogą nie odpowiadać na wnioski i prośby pani Teresy.

Sytuacja Adama może być tragiczna. Nie wiadomo, czy Adam trafił na Sardynię, czy w ręce pośredników, którzy mogli fałszywie deklarować zamieszkanie na Sardynii. Polscy sędziowie świadomie wydają dzieci pośrednikom, którzy zaraz po opuszczeniu Polski przekazują dziecko prawdziwym nabywcom. Taki przypadek ujawniło FBI w USA. Jedną z dwóch paroletnich siostrzyczek “adoptowanych” w Polsce wydano na lotnisku w USA pedofilom, którzy gwałcili ją w taki sposób, że dziecku porozrywali narządy rodne i okaleczyli je na całe życie. Spowodowało to zamknięcie w Polsce dwóch ośrodków adopcji zagranicznych spośród trzech wówczas działających. Nikt w Polsce nie poniósł odpowiedzialności.

Fundacja Wolne Społeczeństwo po raz kolejny występuje wraz z panią Teresą do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o pilną tymczasową ochronę Adama. Takie wystąpienie podjęte wspólnie z osobami niezależnie zatroskanymi losem Adama miałoby wielką wagę medialną, a tym samym większy wpływ na Trybunał. Wspólne kierowanie żądań o powrót Adama i wyjaśnienie sytuacji, zwracanie się za pomocą mediów społecznościowych o popieranie tych żądań, a także pisanie listów do Adama i żądanie ich doręczania przez rządy polski i włoski, byłyby działaniami potencjalnie skutecznymi. Same działania prawne są wobec sądowego i rządowego bezprawia skazane na niepowodzenie. Jeśli nie zbudujemy wspólnoty człowieczeństwa wobec nieludzkich rządów, narazimy na rządową i sędziowską agresję także własne rodziny.

Fundacja Wolne Społeczeństwo prosi o okazanie solidarności z dzieckiem i jego babcią, o każdą możliwą inicjatywę, pomysł, działanie i poradę. Razem żądajmy powrotu Adama do jego babci i przyjaciół”.

Fundacja Wolne Społeczeństwo
ul. Święty Marcin 29/8, 61-806 Poznań (Poland)
e-mail: fws@wolspo.org, fax.: 0048 616661059


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *