83-letnia ofiara Amber Gold i Fin Royal, za kilka tysięcy pożyczki zaciągniętej w parabanku straciła mieszkanie.

83-letnia ofiara Amber Gold i Fin Royal, za kilka tysięcy pożyczki zaciągniętej w parabanku straciła mieszkanie.

Lipiec 18, 2018 0 By Krzysztof Nowak

83-letnia Barbara Jędrzejewska najpierw zainwestowała oszczędności życia w Amber Gold i Fin Royal, a następnie zaciągnęła pożyczkę w parabanku w wysokości zaledwie kilku tysięcy złotych. Komornik natomiast zlicytował jej mieszkanie warte kilkaset tysięcy złotych. Dziś w asyście policji odbyła się egzekucja, która okazała się nieskuteczna z powodu blokady jaką zastawili mieszkańcy.  Na klatce schodowej zebrali się dziennikarze, sąsiedzi, aktywiści czy członkowie Partii Razem, łącznie było ok. 40 osób.


“To jest niemoralne i niesprawiedliwe. To nie jest w porządku, że urzędnicy pozwalają na wyrzucenie 83-letniej kobiety i do tego mówią, że jest to zgodne z prawem. Ta sprawa jest podejrzana, ponieważ jeżeli mieszkanie warte kilkaset tysięcy złotych zlicytowano za dług, który wynosił kilka tysięcy złotych “– mówi Michał Brokos z Partia Razem.

Pani Barbara Jędrzejowska ma 83 lata i mieszka przy ul. Bzowej we Wrocławiu. W przeszłości pracowała jako tłumaczka i przewodniczka wycieczek.Mając oszczędności skusiła się na chęć dodatkowego zarobku, jaki oferowały firmy Amber Gold i Fin Royal. Pieniędzy nie udało jej się odzyskać, ale kobieta kobieta założyła sprawy do sądu, które ciągną się do dzisiaj. Po utracie oszczędności popadła w tarapaty finansowe i próbując wyjść na prostą znalazła firmę Baltic Money, która obiecała jej pożyczkę w wysokości 100 tys. zł, pod warunkiem, że wpłaci 6% od sumy, którą chce pożyczyć. Pani Barbara zaciągnęła na ten cel chwilówkę w parabanku, z myślą że wkrótce będzie miała z czego zwrócić. Niestety kobieta została po raz kolejny oszukana. Nie tylko nie otrzymała obiecanej kwoty, ale również przepadła wpłata, jaką dokonała na rzecz Baltic Money. Od długu w wysokości 6 tys. zł. w błyskawicznym tempie urosły odsetki, wobec czego wierzyciel na mocy prawa wystąpił o licytację nieruchomości. Komornik natomiast szybko znalazł kupca i mieszkanie zostało sprzedane. Oczywiście, aby wejść do mieszkania nabywca musiał przeprowadzić eksmisję. Pierwsza próba miała miejsce 12 lipca 2017 roku, jednak z powodu nieobecności wierzyciela do eksmisji nie doszło. Dziś odbyła się kolejna. Kobieta nie ma gdzie pójść.  Gmina zaoferowała jej lokal tymczasowy na ul. Krzywoustego o wielkości 12 m kw, ponieważ nie należy jej się lokal socjalny lub komunalny. Jednak mieszkanie tymczasowe jest dla niej dostępne na zasadzie najmu od gminy jedynie przez pół roku, także zimą wylądowałaby na ulicy. Ze względu na wiek kobieta nie może udać się do noclegowni.

 

W wyniku blokady do eksmisji nie doszło, natomiast uczestnicy zostali spisani przez policję. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo jak dalej potoczy się historia. Kobieta cały czas prowadzi postępowania o odzyskanie straconego mienia i dlatego nie może pogodzić się z zaistniałą sytuacją. "Uważam, że nie wolno wyrzucać człowieka, który ma pieniądze, ale nie może ich odzyskać, bo państwo go oszukało"– mówi Pani Barbara Jędrzejowska.

-"Pani Barbara miała szanse odwołać się od wyroku i mogła wystąpić o przyznanie lokalu socjalnego. Nie zrobiła tego. Gdyby to zrobiła, sąd mógłby zawiesić moje postępowanie. Czekanie w mojej sytuacji jest uchyleniem się od obowiązków, a moim obowiązkiem jest wykonać roszczenie "– powiedział komornik Piotr Urbaniak.

expres-24.pl