23-letnia Polka, zamieszkała na terenie UK, znaleziona martwa obok 3-letniej córeczki.

23-letnia Polka, zamieszkała na terenie UK, znaleziona martwa obok 3-letniej córeczki.

Lipiec 20, 2018 4 By Krzysztof Nowak

Jak podaje “The Sun”  23-letnia Polka Agnieszka Giza, zamieszkała w Runcorn Cheshire (na terenie UK), została znaleziona martwa we własnym mieszkaniu- w towarzystwie 3-letniej córeczki. 

Agnieszka Giza mieszkała wraz ze swoim partnerem Markiem Góralczykiem oraz 3-letnią córką w Runcorn Cheshire. Byli ze sobą 3 lata i wspólnie prowadzili salon kosmetyczny. Feralnego wieczoru para planowała wspólne wyjście na koncert, jednak gdy 30-latek dowiedział się, że jego przyjaciele nie przyprowadzają swoich drugich połówek, w ostatniej chwili zmienił zdanie i postanowił pójść sam. Kobieta nie dała wiary jego tłumaczeniom, błędnie myśląc, że był z inną kobietą. Zadzwoniła do niego, oraz pisała sms-y, żądając aby natychmiast wrócił do domu, niestety padła mu bateria w telefonie i wiadomości do niego nie docierały. Nie podejrzewając niczego złego, został na noc u kolegi. Następnego dnia 23-latka została znaleziona powieszona w swoim własnym mieszkaniu. Kobietę znaleźli pracownicy, którzy przyszli naprawić drzwi balkonowe w mieszkaniu pary. “Gdy weszli do mieszkania, to po chwili postanowili wejść do sypialni. Nikt nie odpowiadał, ale cały czas słyszeli córkę kobiety. Nie chcieli otwierać drzwi w obawie, że kobieta jest nieubrana, więc zadzwonili do wspólnego znajomego, który był Polakiem. Kiedy przyjechał, wszedł do sypialni i wtedy odkryli, że Agnieszka jest martwa” – powiedział sierżant David Wood z policji hrabstwa Cheshire.

 

“Agnieszka chciała iść na ten koncert, ale reszta moich znajomym nie brała swoich partnerek więc powiedziałem jej, że sam pójdę. Mogła pomyśleć, że ją zdradzam i zadzwoniła do mnie, ale w tym samym momencie mój telefon się rozładował. Wypiłem 6 napojów energetycznych i wyszedłem z koncertu kierując się do domu mojego kolegi, gdzie zasnąłem. Obudziłem się po około dwóch godzinach, gdy mój przyjaciel zapukał do drzwi i powiedział mi o śmierci Agnieszki. Byłem w kompletnym szoku. Wróciłem do domu, zastając tam policję. Nie mogę uwierzyć, że Agnieszka nie żyje, była silną kobietą i kochającą matką naszej córki”- tłumaczy Góralczyk.

Raport toksykologiczny wykazał, że kobieta miała zawartość alkoholu, która dwukrotnie przekraczała dopuszczalną normę dla kierowców.

The Sun